/ Zbudowani na czasy,
gdy szuka się wszędzie.
trafficLabs założyło trzech specjalistów, którzy mieli dość patrzenia, jak dobre firmy oddają klientów konkurentom rozumiejącym nowe zasady o pół roku wcześniej. Pracujemy z markami z dowolnego rynku. Sprawdzamy, gdzie ich klienci naprawdę szukają, w Google i w odpowiedziach AI, i budujemy widoczność tam, gdzie zamienia się w przychód.
Polskie SEO dorastało na cudzych rynkach.
Polskie zespoły od początku lat dwutysięcznych robią wyszukiwanie dla Stanów, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Zwykle dla klientów, których nie stać na przegraną. To lata na konkurencyjnych, wielojęzycznych rynkach, gdzie o wszystkim decyduje technika.
Z tej szkoły jesteśmy: międzynarodowe marketplace'y, serwisy ogłoszeniowe, SaaS, dziesiątki rynków. I nawyk, żeby wynik najpierw udowodnić liczbami, a dopiero potem się nim chwalić.
Teraz przenosimy to na wyszukiwanie, które dzieje się w odpowiedziach AI. I chcemy być oceniani tak samo.
Google wciąż ma większość kliknięć. Ale ChatGPT, Perplexity i AI Overviews coraz częściej mają decyzję, która zapada przed kliknięciem. Marki, które wygrają następną dekadę, będą widoczne w obu miejscach. My mierzymy oba.
Żadnych treści dla objętości, żadnych sztuczek z linkami. Wszystko, co wdrażamy, ma oczekiwany efekt, liczbę, którą obserwujemy, i datę, kiedy sprawdzamy. Jeśli nie umiemy czegoś policzyć, nie sprzedajemy tego.
Pozycja to dane wejściowe. Raportujemy wpływ na przychód, zdobyte cytowania i to, do ilu klientów dotarliśmy. Co miesiąc, na tle tych samych konkurentów.
Listę klientów trzymamy celowo krótką. Pracę wykonują ludzie z tej strony. Nie ma juniora, który prowadzi projekt z gotowego szablonu.
Trzech współzałożycieli.
Jedno pytanie.
Oskar śledzi całą drogę od wyniku w Google albo odpowiedzi ChatGPT aż do zamkniętej sprzedaży. A potem kieruje kolejny budżet tam, gdzie zwraca się najlepiej. Sam buduje narzędzia, z których korzysta: od agenta, który diagnozuje spadki pozycji, po śledzenie cytowań w modelach i ocenę treści opartą na patentach wyszukiwarek. Wcześniej szef SEO w JamesEdition, wcześniej role liderskie w OLX Group, Techstep i GetResponse.
LinkedIn →Michał buduje procesy redakcyjne, które zamieniają brief w stronę wartą wysokiej pozycji i cytowania. Treść traktuje jak problem inżynierski w równym stopniu, co kreatywny.
LinkedIn →Jakub sprawdza, jak silniki odpowiedzi AI decydują, co zacytować, i buduje metody, które wprowadzają klientów do tych odpowiedzi. Prowadzi w trafficLabs całą pracę nad AI Search.
LinkedIn →Sprawdź, kogo Twoi klienci znajdują jako pierwszego.
Pół godziny. Patrzymy na Twoją stronę, na konkurentów i na to, co widać w AI, i mówimy, co zrobilibyśmy najpierw. Bez prezentacji.